"INTRUZ"
To ta magia książek spawia że czuje sie choć na chwilę dobrzę .Wspominałam wam o książce "Intruz" Stephenie Meyer.A teraz tak krótko fabule: Świat został opanowany przez niewidzialnego wroga. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich normalne życie. Jedną z ostatnich niezasiedlonych, wolnych istot ludzkich jest Melanie. Wpada jednak w ręce wroga, a w jej ciele zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Intruz bada myśli poprzedniej właścicielki ciała w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów...Jeśli wydaje wam się,że będzie to nudna książka o jakichś kosmitach to jestęście w błedzie opowiada ona o niezwykłej miłości ,pożadaniu i wielkim poświęceniu .Książka niezwykle wciąga .Gdy zaczełam ją czytać nie mogłam sie oderwać. Wiem ,że przeczytam ją pewnie jeszcze wiele wrac, bo lubie wrać do tego co dobre .Mam zamiar obejrzeć film Intruz ale z tego co słyszałam nie jest nawet w połowie tak dobry jak ksika którą poprostu kocham <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz